Hejka
Żeby nie spamić w temacie auta zapytam tutaj - macie jakieś pomysły na skuteczny antykradzieżowy montaż tablic rejestracyjnych?
Mam pomysł na nitowanie przedniej bezpośrednio do zderzaka, a tylną wkleić i przykręconą do klapy ramkę.
Chętnie poczytam wasze opinie i pomysły.
Właśnie o to mi chodzi, nie będą się bawić w wiercenie, zwłaszcza że mam alarm. Zwykle tablice mi kiedyś ukradli spod bloku, bo miałem tylko w ramkach, wyrwali razem z ramkami.
Ja miałem raz na śrubkach z zaokrąglonymi łebkami a nakrętki od spodu, innym razem na wkrętach teraz nawet nie pamiętam - dwa razy mi kradli blachy, obydwa z samych ramek. Ale ja nie traktuję tych zabiegów jako antykradzieżowych - raczej nie ufam ramkom - za dużo ich widziałem z połamanymi zaczepami i kilka tablic pogubionych też widziałem. Na twoim miejscu bym profilaktycznie walnął po dwa nity na tablicę. A z przodem to ci polecę to samo rozwiązanie, które poleciłem Arcadio - podkładkę od lanosa, lepiej wygląda niż bezpośrednio do zderzaka mocować blachę.... no chyba że tak własnie krisu juz zrobił
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
Bugatti Veyron też jest charakterystyczny, a kradną. Auto stoi w Niemczech pod chmurką, nie chcę się zastanawiać czy ciapate, rumuny i inne ch*** będą wiedziały że to są polskie indywidualne blachy, których się nie kradnie