Strona 1 z 3

Co zrobiliście dziś, Ty i Ford kulturalnego na drodze

: 02 lip 2010, 17:31
autor: Illuminati75
Nowy temat, może się przyjmie.
Proponuję pisać o rzeczach, dzięki którym polepsza się kultura jazdy na drogach w naszym wspaniałym kraju i dzięki czemu wy się przyczyniacie do poprawienia kultury podróżowania.

Mój przykład z dzisiaj:

Wyjeżdżam z Sochaczewa (BTW - zdjęli ograniczenia wyprzedzania i 60km/h z Sochaczewa do Ożarowa krajową "2" - to dla Ciebie Jamszoł). Na zjeździe do miejsa kontroli (wydzielony pas ruchu) stoi Ford Transit. Przeciął kilkanaście barierek z rur 2 cale biorąc je na podwozie. Auto do kasacji ale co tam myślę - stało się i jadę dalej.

Słyszę na #19 czy ktoś wie gdzie na Alejach (czytaj: Jerozolimskich w Warszawie) jest Leroy Merlin). Akurat ja przejeżdżam obok ale nic myślę - posłuchamy. Po drugim wezwaniu odzywam się i słyszę, że skoro ja jestem na 429 a On na 420 jadąc dużym to go nie poprowadzę. Ale nic... Jadę swoim tempem, może trochę wolniej. Duży mobil (Scania - tandem) dogonił mnie przed Błoniem). Minąłem dziwną mijankę na podwójnym skrzyżowaniu - Poznań-Warszawa kontra - Leszno-Grodzisk Mazowiecki i w końcu kierowca dojechał. Za Błoniem na trzecich światłach (dalej rozmowa na #19) widzę go w lusterku. Kilkanaście aut za mną. Wyjeżdżając z miasta powiedziałem przez CB czym jadę i że poczekam na poboczu. Mijały mnie duże mobile i każdy mówił że to dziwne, że mały mobil tak chce pomóc. Poczekaliśmy kilka minut (długie zmiany świateł). W tym czasie Scania dojechały i zacząłem go prowadzić. Było to trudne - wolno się rozpędzał, 70 km/h to wszystko. Ale myślę co tam - jedziemy...

Poprowadziłem Go do Ołtarzewa (10 km), Pruszkowa (6 km) i do wspomnianego marketu (Leroy Merlin na Alejach - 6 km). Straciłem 20 minut minimum, ale satysfakcja, że pomogłem mobilowi z drugiego końca Polski - bezcenna). Podziękowania odebrałem na CB...

Jak macie podobne lub inne dobre uczynki to proszę o wpisy w tym wątku.

: 03 lip 2010, 18:35
autor: Tigerbart
Ja dziś pozbawiłem złudzeń młodego kierowcy Golfa III GTI w białej czapeczce, który myslał, że wolno wyprzedzać na przejściu dla pieszych i skrzyżowanie. Mimo, że bardzo się starał to myślę, że jak będzie co jakiś czas oglądał swoje czarne ślady hamowania na asfalcie przed wysepką za skrzyżowaniem, to się zastanowi dwa razy zanim powtórzy taki manewr :mrgreen:

: 05 lip 2010, 19:51
autor: kupiec
Codziennie jeżdżąc po mieście czy w "terenie" przepuszczam duże czy małe auta które biedne stoją po parę, paręnaście minut na wjazd na drogę.

: 05 lip 2010, 20:32
autor: Illuminati75
Robię to zwłaszcza w stosunku to "dużych" mobili. Wiem, że to kropla w morzu, ale może w końcu zmienią zdanie i zaczną "małe" traktować na równi.
Dzisiaj w drodze z pracy cały czas miałem gruszkę w dłoni i non stop byłem w eterze. Pomagałem odnaleźć "dużym" centra i magazyny logistyczne w okolicy Błonia.

: 05 lip 2010, 23:10
autor: BogdanROX
Ja troszkę dzisiaj pieszych przepuszczałem na pasach, u mnie to dosyć rzadkie... ale jakoś miałem dzisiaj taki gest :twisted:

: 06 lip 2010, 20:27
autor: KuRowSKi
Ja raczej nie pomagam, zdecydowanie gnoje frajerów którzy stoją obok mnie na światłach - Ja mam na wprost a obok skręt w prawo, ale koleś się ciśnienie na wprost z pasa do skrętu to ja but i takiego gnoja ścinam, że prawie na krawężniku ląduje i tak prawie dzień w dzień na moim skrzyżowaniu :razz:

: 06 lip 2010, 20:34
autor: ira
Codziennie się coś robi : a to pieszych się przepuści na pasach lub wpuści samochód z pasa na pas.Normalka i oczywiście pokazuje się jak ktoś światła nie ma włączonego.Autobus z zatoczki przepuszczam prawie co rano bo akurat na niego trafiam jak jadę do pracy.:)

: 06 lip 2010, 20:36
autor: Illuminati75
Po prostu samo życie. Z tym się spotykamy na co dzień i życie wygląda tak, że trzeba z tym żyć. Dzisiaj zrobiłem kolejne 200km po Mazowszu, ale starałem się być miły dla wszystkich tyle ile się dało. Choć było ciężko... Na szczęście już w domu...

: 06 lip 2010, 20:59
autor: Yagr
Co zrobiliście dziś, Ty i Ford kulturalnego na drodze
wpuszczałem, jak zwykle, wielu kierowców smętnie czekających przed sznurem samochodów na możliwośc wjazdu i uśmiechnąłem sie wyrozumiale dla zabójczej blondyny, która prawie że mi zajechała drogę w A3 :DDD

: 06 lip 2010, 23:46
autor: WieSiu
Yagr pisze:uśmiechnąłem sie wyrozumiale dla zabójczej blondyny, która prawie że mi zajechała drogę w A3
:D

Ja kulturalnie staram sie tak jezdzic zeby mnie na drodze nie bylo, czyli szybko ruszyc i szybko zniknac i nie zajmowac zbednie miejsca na drodze :D A cwaniaczkow co sie wcinaja wolnym konczacym sie pasem zawsze przycisne tak ze sie wnerwiaja (ciekawe kto powienien sie wnerwiac ? ) i wtedy czuje sie szczesliwy,tyle ze i tak nigdy z ta plaga nie wygram,bo w tym kraju ludzie nie maja ani troche sumienia w tej kwestii.

: 07 lip 2010, 00:02
autor: Jamszoł
WieSiu pisze:tyle ze i tak nigdy z ta plaga nie wygram,bo w tym kraju ludzie nie maja ani troche sumienia w tej kwestii.
Ja raczej powiedział bym , że nigdy nie zabraknie bezmózgowców
Analogię widzę w wyłapywaniu kierowców na podwójnym gazie
To jak beczka bez dna :evil:

: 07 lip 2010, 07:44
autor: lordpablo
Znowu podpadnę ale co tam. Ten temat jest mocno z du.. :???:

: 07 lip 2010, 08:18
autor: Kudłaty_EZG
A ja pomijając tych wpuszczonych itp bo to robię często- co mi zależy 1 czy 2 auta więcej przede mną?? Odwiozłem znalezioną tablicę rejestracyjną na komendę.

: 07 lip 2010, 09:08
autor: WieSiu
jarekezg pisze:co mi zależy 1 czy 2 auta więcej przede mną??
I właśnie przez takie myślenie inni zawsze będą korzystać z tego i jest tak że Ty wpuścisz 1-2 auta,ktoś przed Tobą to samo itd. i potem stoisz przez to o ileś tam czasu dłużej zamiast w miarę płynnie jechać. Ale może u Ciebie w mieście nie ma takich korków jak o mnie i nie za bardzo to rozumiesz.

: 07 lip 2010, 10:02
autor: Yagr
WieSiu, ale dużo płynniej oba pasy by się poruszały gdyby w momencie kończenia się jednego z nich każdy z kierowców wpuszczał po jednym aucie. Wtedy sens ma jechanie aż do zwężenia i dopiero tam zmiana pasa. Tak się robi w wielu zachodnich krajach i to usprawnia ruch. A u nas jest tak - jak wiesz że pas się skończy to odpowiednio wcześnie zmieniasz - robi tak większość co prowadzi do mega długiej kolejki na tym pasie co ma kontynuację. A jak np. jakiś kierowca spoza miasta wpakuje się na ten kończący się pas to czeka zmiłowania. A tak powoli ale jednak oba pasu posuwałyby się sprawnie do przodu.