Strona 1 z 2

Regulacja LPG Omega

: 02 lis 2009, 19:07
autor: nonam
Dzień dobry :P

Post nietypowy, bo nie chodzi o escorta, ale chodzi mi bardziej o samą instalacje LPG.
No więc mam u opelu instalacje gazu BRC Sequent24 ze sterownikiem MY07, niestety pali mi świnka 16l lpg po mieście, a w zasadzie paliła, ponieważ po regulacji przez 'fachmana' spalanie skoczyło do ponad 18l, a miało spaść :P Ogólnie w Kaliszu brak fachowców od LPG, a samym BRC zajmuje się tylko 2 gostków, którzy zbyt dobrej opinii nie mają :P

Tu moje pytanie, czy ogarnia ktoś kwestię regulacji i ustawienia mapy i mógłby mi to jakoś po krótce wytłumaczyć ? Mam program, mam interface do kompa i chciałbym sam trochę tam podłubać przy tym :P

Z góry dziękuję :)

: 02 lis 2009, 19:35
autor: Yagr
nonam, podpytaj prezesa - on u siebie jakies cuda z mapami robił ;)

: 02 lis 2009, 19:54
autor: WieSiu
mapy ustawia sie tak,ze benzynowa ma zgrywac sie z gazowa, polecam znalezc instrukcje od tego sterownika i tam zobaczyc sekcje programowania,zeby wiedziec co i jak sie tam ustawia. Jest tez proces autokalibracji, ktory wstepnie ustawia instalacje, a kalibracje nalezy przeprowadzac w czasie jazdy, nie ma prawa nawet przy dziwacznych konfiguracjach wcisniecia gazu ani troche szarpnac, ma wszystko chodzic plynnie,wtedy jest dobrze. A ile pokazuje komp samochodu ze spala srednio paliwa ? moze wcale wskazania kompa sie nie zmienily ???

: 02 lis 2009, 19:59
autor: nonam
Komp pokazywał mi wcześniej zaniżone spalanie, kiedy np. średnie pokazywał 14l to trzeba było do tego doliczyć jeszcze ok 3l i tak jest nadal. Jest też podejrzenie że mogła umrzeć sonda lambda, dlatego muszę zalać kluche pod korek benzyną i sprawdzić jakie będzie spalanie samego PB, wtedy myślę będzie można bliżej określić czy pokopane jest coś z samym LPG, czy pali za dużo i PB i LPG :P

: 02 lis 2009, 20:01
autor: WieSiu
to jesli teraz pokazuje wiecej nawet komputer,to duze prawdopodobienstwo ze cos z elektryka silnika. Gaz raczej nic do tego nie ma. A co sie stalo ze zaczal wiecej palic ?

: 02 lis 2009, 20:07
autor: Jamszoł
Mati był u gazmana i po jego regulacji - niby miał być oszczędniejszy a jest teraz w drugą stronę aaa

: 02 lis 2009, 20:14
autor: WieSiu
Jamszoł, przy sekwencji i tak duzo nie wyregulujesz,bo komputer od benzyny jak sklad mieszanki bedzie zly (uboki) zmieni swoje mapy, a przez to zmienia sie tez mapy gazu. Wg mnie nie ma co kombinowac z proba zmniejszenia spalania,lepiej juz wolniej jezdzic, bedzie zdrowiej dla silnika. Potem jak zanizycie spalanie na gazie,to Wam na benzynie bedzie zle jezdzil. A ople sa ponoc tak oszczedne :P

: 02 lis 2009, 20:32
autor: Jamszoł
Nic to - jak Mati zatankuje do pełna beną - to się sprawdzi .
A do pełna beną - nie jest to takie proste :mrgreen:

: 02 lis 2009, 21:10
autor: nonam
WieSiu pisze:lepiej juz wolniej jezdzic
Nie jeżdżę szybko, nie ma gdzie rozpędzić kluchy :P
WieSiu pisze:A ople sa ponoc tak oszczedne
Szczerze to kumpla mv6 pali mniej, teściowej 2.0 też pali mniej, tylko moja jakaś taka inna :D

: 03 lis 2009, 08:37
autor: cidzej
nonam pisze:Jest też podejrzenie że mogła umrzeć sonda lambda,
Ty, powiedz mi , to co robił ten spec od gazu skoro nie stwierdził padnietej sondy ? przeciez podczas regulacji gazu od razu widać, że z sondą coś jest nie tak - ma "biegać" od bogatej do ubogiej mieszanki z częstotliwością 1Hz i jeżeli sonda jest uszkodzona to od razu powinno wyjść

podstawowym błędem jaki robi spora rzesza domorosłych gazowników to przykręcanie mieszanki (czy to softowo czy poprzez register) bo im sie wydaje, ze jak przykreca kurek to auto będzie palić mniej. a tu dupa :D

sam to dopiero co przerabialem w swoim aucie i aucie szwagra - dorobilem sie wreszcie wlasnego kabla do autronica :P - podpialem i okazalo sie, ze mieszanka oscyluje miedzy ubogą a (o mały włos)prawie stechiometryczną (napiecie na lambdzie 0,3-0,4V) -> przesunąłem ją w kierunku stachiometrycznej a nawet delikatnie bogatej (czyli w okolicach średniej 0,45-0,55V na lambdzie) i co ??? a no wiaderko :D przy normalnej jeździe spalanie jest identyczne jak przed regulacją, ale:

1. auto bardzo chetnie reaguje teraz na gaz i zdecydowanie żwawiej wyprzedza
2. przy dociskaniu gazu do podlogi spalanie spadło z 13-13,5L do 11,5-12L :D

: 03 lis 2009, 08:54
autor: WieSiu
Cidzej,i już wiesz dlaczego chciałem Ci rozkręcić instalację na większy zakres ? Jeszcze powinieneś ustawić na parowniku tak żeby na luzie auto pracowało w bardzo podobnym zakresie położenia krokowca co na wcisnietym gazie.

A co do omegi,to gazownik nie mógł sprawdzić sondy lambda bo to jest sekwencja i tam bardzo często nie jest podpięta sonda,bo nie jest ten sygnał do niczego potrzebny.

Także regulujcie samemu,bo szkoda kasy na gazowników,już lepiej ta kase zmarnować na paliwo przy własnej regulacji.

: 03 lis 2009, 10:33
autor: cidzej
Wiesław, nie kręciłem parownikiem - od czego jest silniczek krokowy ?? :D jeżeli silniczek krokowy ma zakres pracy 0-255 kroków, a jest prawie dobrze już na zakresie 60-70 kroków, to po co krecic reduktorem jezeli mozna mu "przeniesc" zakres pracy o te 10 kroków do 70-80kroku pracy i też jest ok a zapas jeszcze jest spory i śrub na reduktorze nie trzeba ruszać.

a co do sekwencji i lambdy to sekwencja przypadkiem nie szczytuje błędów z kompa ? ople są dość wrażliwe na nieprawidłowy lub brak sygnału z lambdy i zaraz zapala się kontrolka MIL (tzw. check engine) i to powinno być widac i na desce rozdzielczej i poprzez sekwencje

: 03 lis 2009, 16:31
autor: WieSiu
cidzej pisze:a co do sekwencji i lambdy to sekwencja przypadkiem nie szczytuje błędów z kompa
nie :)

A co do Twojego auta cidziej,to ma znaczenie regulacja na parowniku. Przyklad, na wolnych obrotach krokowiec pracuje np. w okolicach 70 (wtedy sonda poprawnie pokazuje), a po dodaniu gazu i w czasie jazdy pracuje w okolicach 110. Wtedy wlasnie przydaje sie przykrecenie śruby przy redyktorze, co spowoduje przesunięcie na wolnych obrotach z 70 na ok 110, dzieki temu przy dodawaniu gazu nawet gwaltownym auto nie przymuli ani na troche

: 04 lis 2009, 09:17
autor: cidzej
z moich obserwacji raczej wynika, ze jak przykrecisz na wolnych reduktor tak zeby krokowy pracował w okolicach 110 kroku (przesuniecie o 40 krokow) to automatycznie podczas jazdy musi sie ustawic na ~150 krok zeby otrzymac taka sama porcje gazu. w tym momencie jezeli masz zakres pracy aktuatora 70 kroków -15 +30 to mu najzwyczajniej w swiecie zabraknie zakresu pracy i mieszanka caly czas będzie za uboga, bo jego max otwarcie będzie 100 krok, a już do pracy na biegu jałowym potrzeba 110 a co dopiero do normalnej jazdy.

nie wiem jak w innych instalacjach ale w przypadku mojej aktuator na tyle żwawo reaguje na wcisniecie gazu, ze nie zauwazylem aby bylo jakie kolwiek opoznienie.

w moim przypadku bylo ustawione zakres pracy aktuatora min 70, max 68 przy zakresie pracy -15 +30 kroków

jeżeli chodzi o dolną granice było ok, bo aktuator w przypadku za bogatej mieszanki schodził max do 65 kroku, natomiast w przypadku gwałtownego przyspieszenia potrzebował się otworzyć do 110-115 kroku, ale ograniczało go ustawienie 70 +30 kroków (max 100). przesuwając zakres na min 80, max 78 przy zakresie pracy -20 +40 kroków uzyskałem możliwość operowania krokowca w zakresie 60 -> 120 kroku. W efekcie na biegu jałowym krokowy sobie śmiga dalej 65-75 kroków, za to podczas jazdy mozna wydusić z niego do 120 kroku (wcześniej do 100 co dawało w efekcie ubogą mieszankę)


ps. wydzieliłbym tą naszą dyskusję z Wieskiem do innego tematu ale nie mam takich uprawnień aby przesuwać posty Administratora :(

: 04 lis 2009, 09:41
autor: WieSiu
To widocznie u Ciebie nie daje nic pożytecznego kręcenie śruba na parowniku (u mnie dawało efekty).ale jak krokowiec rzeczywiście tak żwawo reaguje,to nie ma co kombinować.też bym to wydzielił,ale pisze z komórki.