Strona 1 z 1
niskie obroty, gasnie bez ssania...:(
: 03 sie 2007, 16:29
autor: Hostek
witam, mój nowy orion przez tydzien od kupna sprawował sie fajnie, dzis wybrałem sie nim załawic pewne sprawy... no i jade sobie... przejazd kolejowy, znak stop, wiec ja na luz... dojezdzam powoli a tu mi zgasł... <wstyd> odpalam... jade dalej... jedzie sie normalnie, mam skrecac w lewo wiec sprzegło, noga z gazu i lekko przychamowuje i znowu zgasł... dobra... w drosze powrotnej wziołem ssanie i takie rzeczy sie nie powtarzały, wjechałem nim na podwórko no i zaczołem obserwowac na czym to polega, i tak: auto na ssaniu chodzi idealnie, tak jak wczesniej chodziło bez ssania ( takie ma oborty silnika na ssaniu jak wczesniej bez ssania ) a jak wyłanczam powoli ssanie to obroty spadaja spadaja... az sam zgasnie... wczesniej mi sie tak nie działo:( co to moze byc?? ( filtry, krokowiec, swiece i przewody??) pomózcie, silnik mam 1,3 rocznik 91 ....
: 03 sie 2007, 16:42
autor: morgon
Hostek pisze:wziołem ssanie
Wnioskuję że masz ręczne ssanie a więc i gaźnik tak?
: 03 sie 2007, 16:57
autor: Hostek
no moje ssanie polega na tym ze jest pedał gazu tak jakby dociskany:)
: 03 sie 2007, 17:15
autor: morgon
Kurcze dalej nie mam pewności czy masz gaźnik ale jeśli tak, to sprawdź między innymi czy przepustnica nie ma przypadkiem luzu na osi bo wtedy gaźnik bierze lewe powietrze i będzie gasł na lewych obrotach.
: 03 sie 2007, 17:24
autor: Hostek
wielkie dzieki... własnie to było tego przyczyną...

tak to był gaznik:) heh ale bałwan ze mnie:P
: 03 sie 2007, 18:29
autor: morgon
Nie przesadzaj z tym bałwanem bo jak Ci coś zaraz powiem, to się uśmiejesz. Zdjąłem kiedyś bak bo chciałem wymienić pompę bo nie podawała paliwa i jak zdjąłem bak to się okazało że po prostu paliwa nie miałem he he. Do dzisiaj się ze mnie śmieją
Dziękuję za pomógł

: 03 sie 2007, 20:31
autor: Hostek
heh miałem takie przygody... nawet jeszcze gorsze...

zapomniałem o recznym ze mam zaciagniety... ruszam a tu mi gasnie... sprawdzam wszystko... co sie to mogło stac... juz miałem po mechanika jechac...a tu patrze... reczny... klołem na siebie przez tydzien

dzieki za pomoc... nalezało Ci sie:)
: 03 sie 2007, 20:38
autor: morgon
Hostek pisze:zapomniałem o recznym ze mam zaciagniety
Uhahaha...

: 09 sie 2007, 20:45
autor: Hostek
ehhh... znowu cos z tym gazem... mam cos takiego... na benzynie chodzi oki,a na gazie tak... zaczym sie silnik nie nagrzeje czyli przez pierwsze pół godziny jazdy chodzi oki... a pózniej kilka razy szarpnie i po tych szarpnieciach staje sie naprawde okropnie mulasty... osiągniecie predkosci 90 km/h graniczy z cudem, zero przyspieszenia, zero reakcji na pedał gazu, przy ruszaniu nawet trudno ruszyc na 1 ... co to moze byc... na benzynie tego nie ma...
: 09 sie 2007, 21:07
autor: ARIEL
mi się wydaje żę z mebramą z reduktora masz coś nietak po zagrzaniu przez płyn auto chodzi jak chodz czyli przerywa i jet mółowate kup koplet naprawczy i ustanie
: 10 sie 2007, 22:33
autor: Jamszoł
A przy okazji sprawdź filter gazu - może jak dostaje temperatury od silnika to go wtedy korkuje ?
: 10 sie 2007, 23:22
autor: lordpablo
filtr od gazu albo membrana