Strona 1 z 4

Profesjonalna regeneracja lakieru - polerka

: 18 lut 2013, 00:12
autor: cidzej
jak w temacie - jaki to jest koszt ?? czy mozliwe we wlasnym zakresie (i czy potrzebne umiejetnosci wirtuoza) czy tylko w profesjonalnym warsztacie. jaka trwalosc takiej operacji ?

: 18 lut 2013, 06:01
autor: clhseba
Jak się nie mylę to jesteś z Warszawy


przykładowo ;)

polerka

: 18 lut 2013, 08:55
autor: jaro
trochę trzeba wprawy i umiejętności

: 18 lut 2013, 09:05
autor: cidzej
:shock: a tak nie w formie mydelkowania tylko zwykle polerowanie ?

: 18 lut 2013, 10:30
autor: lukas1986
słuchaj jak masz znajowego lakiernika to za 100zł Ci zrobi... jak zaprowadzisz do nieznajomego lakiernika to chyba od 200 w górę...

nie będę się rozpisywał o krótkotrwałości takiego "zabiegu"... a jeśli lakiernik nie ogarnięty to może byc gorzej niż jest...

: 18 lut 2013, 10:45
autor: cidzej
a ten mydelkowy zabieg za 2000pln na ile wystarcza ??

: 18 lut 2013, 11:57
autor: S3ci0r
już chyba lepiej samemu oblecieć auto megsem UC albo chociażby achillesem niż dać to do lakiernika bo znając życie będzie jeszcze gorzej niż jest

: 18 lut 2013, 12:07
autor: cidzej
jaka trwałość tych zabiegów ??

: 18 lut 2013, 12:07
autor: kupiec
Nie chce wszczynac awantury ale dlaczego sadzisz ze mydelka lepsze od profesjonalnego lakiernika?

: 18 lut 2013, 13:57
autor: clhseba
kupiec pisze:ale dlaczego sadzisz ze mydelka lepsze od profesjonalnego lakiernika?
Na ten temat to jest gadania na kilka godzin ( albo i lepiej )

zapraszam na : kosmetykaaut.pl i możemy wrócić do pytania za kilka/kilkanaście miesiecy ;)

cidzej pisze:jaka trwałość tych zabiegów

Jeśli zlecisz to lakiernikowi
to napewno z sezon będzie OK ;)

Po wizycie w car-spa efekt bedze na bardzo długo ( zależy jak będziesz później traktował lakier )

: 18 lut 2013, 14:16
autor: S3ci0r
a no dlatego że jak już sama nazwa wskazuje profesjonalny lakiernik to lakiernik a nie detailer. akurat mydełka nie są tutaj najważniejsze a wiedza i doświadczenie. lakiernicy robiący pseudo-polerkę akurat używają dobrych produktów do polerowania jednak jak ktoś nie ma pojęcia o tym co robi to niestety ale dobrze to nie wyjdzie. już na samym starcie praca takiego człowieka jest skazana na porażkę, dlaczego? o ile po lakierowaniu powierzchnia jest czysta i jakoś to jeszcze przejdzie to w przypadku auta z ulicy lakiernik nie oczyści dostatecznie dobrze tej powierzchni tak aby nic pod pada/futro przy polerowaniu się nie dostało. najważniejszą rzeczą przy takiej operacji jaki i przy lakierowaniu jest właśnie jak najlepsze przygotowanie powierzchni. myślisz że taki lakiernik umyje dokładnie i spłucze dobrze syf z auta? zapytaj się któregokolwiek co to jest glinka, czy stosuje ją przed polerowaniem. gwarantuje ci że gość zrobi minę srającego ptaka i nie będzie wiedział o co chodzi.

ale pomijając już przygotowanie to wiesz jak wygląda taka polerka? gość bierze najbardziej ścierną pastę do tego futro albo twardą gąbkę tak aby jak najszybciej oblecieć auto i zlikwidować większe/głębsze rysy. tak tak, likwiduje większe rysy... super, no super tylko szkoda że po takim zabiegu cały lakier jest w jeszcze gorszym stanie niż przed polerką, zamiast paru głębszych/większych rys mamy bigos na całym lakierze w postaci mniejszych rys, efekt - auto wygląda jakby je ktoś drapakiem do garów szorował. co robi dalej z takim faktem? myślisz że przejdzie na średnią pastę i zlikwiduje większość tego co narobił poprzednią pastą? oczywiście że nie, bo po co? przecież walnie mleczko nabłyszczające które pięknie wypełni te ryski i auto będzie iskierką w oku, tylko szkoda że takie efekt utrzyma się do pierwszego mycia mocniejszą chemią. ale nawet gdyby użył tej średniej pasty to i tak zostawi bigos na lakierze, tyle że to już będzie troszkę mniejszy bigos. taka polerka powinna zakończyć się finishem w postaci lekkościernej pasty która wyeliminuje mikroryski (swirle) i pozostawi lakier całkowicie gładkim.

w tym momencie praca lakiernika się kończy, dla przypomnienia, lakiernik wali polerkę najmocniejszą pastą po czym przykrywa to wszystko mleczkiem nabłyszczającym, a co robi detailer. po zakończeniu polerowania kładzie na to cleaner (aby oczyścić lakier z wypełniaczy jakie zawiera pasta polerska) i kładzie na to zabezpieczenie w postaci wosku. dodatkowo także plastiki zewnętrze dostają świeżego wyglądu.

za 200zł jakie lakiernik sobie krzyczy za pseudo-polerkę gwarantuje że we własnym zakresie zrobisz to lepiej i nie potrzebujesz do tego maszyny, wystarczy praca twoich rąk.

[ Dodano: Pon 18 Lut, 2013 ]
clhseba, wątpię aby ten efekt utrzymał się chociażby 2 miechy.

: 18 lut 2013, 14:31
autor: cidzej
ja ostatnio spedzilem caly dzien od wczesnego rana do poznego wieczora "pracujac" tymi "lepszymi" chemikaliami i powiem szczerze ze efekt byl gorszy niz po dokladnym umyciu i nalozeniu samego Turtle Wax'a koloryzujacego. fakt, ze juz po pierwszym myciu po wosku koloryzujacym nie ma sladu i wtedy wyszedl troszke na prowadzenie ten moj "zestawik" no ale mowiac kolokwialnie - cyców nie urywa a tylko swirli pełno :/ a kosmetyki spokojnie pochlonely ok 250 zł

robilem tak - umycie na 2 wiadra zwyklym szamponem (bez wosku) Autolandu, polerka grubsza pasta a'la tempo, polerka drobna pasta (zapomnialem jak sie nazywa - cos a'la politura), mycie auta ponownie na dwa wiaderka, glinka, mycie auta, wosk (glinka i woska marki Meguiar's) ... caly dzien roboty psu w bude jak to mowia :P

a teraz mam ten specyfik (achilles ?) od clhseby i zastanawiam sie gdzie jak i na ktorym etapie go teraz uzyc i czy cos da.


dodam jeszcze zeby nie bylo podobna operacje (bez polerki tempo i politura) wykonalem na Lagunie i tam bylem juz bardzo zadowolony ... moze nie wychodzi jak u was ale golym okiem widac roznice i czuc na myjni :D jak samo splukanie woda pod cisnieniem juz prawie myje auto :D




chcialbym wreszcie opracowac system porzadnego dopieszczania lakieru mojego cabsa, bo na jesieni prawdopodobnie wystapi w sesji slubnej i dobrze by bylo jakby sie prezentowal godnie :D

: 18 lut 2013, 14:46
autor: S3ci0r
tymi pastami narobiłeś bigosy to się nie dziw że efekt mizerny :)

: 18 lut 2013, 14:57
autor: cidzej
dlaczego niby narobilem bigosu ? jezeli na masce bylo pelno rys porobionych przez poprzedniego wlasciciela od wycierania zakurzonego lakieru szmatką a teraz ich nie ma to gdzie tu bigos ? i co z tym dalej zrobic ? dodam jeszcze ze swirle uwidocznily sie pod koniec, po samym "polerowaniu" nie bylo ich widac

: 18 lut 2013, 20:33
autor: lukas1986
cidzej, trochę namieszałeś najpierw polerowałeś, potem myłeś, glinkowałeś...

prawidłowo: mycie, glinka, mycie, suszenie,polerowanie, mycie, cleaner, wosk...