Strona 357 z 454

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 18 kwie 2020, 09:50
autor: nonam
U mnie jest troszkę inny ;)
https://allegro.pl/oferta/ford-focus-mk ... e=facebook

Ale fakt, chińczyk je klepie i w różne folie pakują :P Wybór między 60zł za chińczyka a 150zł za febiego był bardzo prosty :D

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 18 kwie 2020, 17:22
autor: Jamszoł
W tygodniu zmieniłem kółka - dziś odkurzyłem samochód ; umyłem szybki ; nałożyłem politurę na lakier i nałożyłem zajzajer na kokpit i inne plajstiki na opony też poszło odpowiednie smarowidło :d

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 18 kwie 2020, 19:26
autor: nonam
A ja se odkurzyłem audi i powycierałem kokpit u Jamszoła pod garażem :)

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 18 kwie 2020, 20:51
autor: novy
Rozpocząłem przywracanie ręcznego do życia w kredensie.
Jak to w volvo musiałem wyciągnąć "środek" :DDD auta ,żeby wymienić linki.
Zostało uruchomić szczęki i wyregulować.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 00:02
autor: cidzej
qrla dwie foki dzisiaj robiilem - filtry, oleje i inne takie. powiem wam, że w tym planowanym postarzaniu produktów to cos jest. w starszej foce strzelaly wsyztkie mocowania i zaczepy na zawolanie - co sie moglo to upierdolilo. w nowszej foce choc zimy nie bylo to na jesieniu zero korozji (serio nawet plameczki) tak teraz juz rudy nalot tu i tam wylazl choc ani zimy ani soli ani tez qva ponad miesiac nie jezdzi. jakby ktos to wszystko z kalkulatorem rozplanowal. powiedzilabym , ze ryczec sie chce gdyby nie golny wkurw zwiazany z koronaświrusem. jak dzisiaj na to popatrzylem to mi sie zachcialo fabii z robotyodkupic bo naprawdę ... szkoda gadać

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 07:46
autor: WieSiu
Ale gdzie ta korozje zobaczyles ? Na podlodze ?

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 09:02
autor: Lukas
Fabia tez gnije. Ogolnoswiatowy trend. Choc fordy to szczególnie.
Kup francuza :)

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 12:44
autor: cidzej
nie tam. jaka podloga :P zwykly nalot na miejscach zgrzewania/spawania na podluznicach tam gdzie sią łączą z przodem - to w fokach wyglada jak "zderzaki" w wagonach kolejowych plus naloty tu i tam na ramie pomocniczej pod silnikiem. to jest naprawdę nic, widziałem to już na srebrnej i tez sie pojawiło w okolicach 10-tego roku. zresztą co tu dużo mówić - w jednym i drugim wahacze padły niemal równo po 150kkm i jakbym poszukał to pewnie jeszcze kilka pierdułek by sie znalazło (eg. kierownica i jej "wycierająca się" powłoka) co w mojej opinii swiadczy, że to nie jest przypadek.

hehe Lukas. poczekaj jeszcze 5 lat to pogadamy ;) no i dokreć przynajmniej 150kkm żebyśmy mogli porównywać ;) wiesz, że ja lubię francuzy i mam do nich sentyment ale w tych samochodach jest tyle samego dobrych jak i zlych pomyslow ;) eg. które masz juz amory bo moje auta mają 200kkm i wszystkie jeszcze na oryginałach latają ;) i tak można się licytować aż do śmierci (auta :P)

fabia gnije porównywalnie do innych aut i nie miałem na myśli, że jest lepsza ale chodziło mi o to, że za atrakcyjną cenę mogłem zmienić auto na 5-letnie i miec znowu kilka lat względnego spokoju ;) natomiast rzeczywiście bez tego kontekstu może zostało to źle zrozumiany ale wybaczcie, byłem "letko" wypity wczoraj :P

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 14:28
autor: WieSiu
Wypity - takie tez mialem wrazenie czytajac to co pisales...

To ja chyba nadal wole moje francusko-wloskie polaczenie. Korozja widoczna jest tylko na podlodze w miejscach zgrzania wzmocnien, taki delikatny nalocik w niektorych miejscach. Ale to auto ma 16 lat i jak dla mnie to to wyglada jak 5 letni ford lub 3 letnia mazda ;) Wahacze oryginalne, amory rowniez, tylko drazki nie wytrzymaly i tylne sprezyny. To nie wiem jak oni zrobili to auto, ze tak wlasnie jest. Chyba ze ktos przy przebiegu ponizej 110tys km zmienil te czesci na oryginalne, po do 150tys od 110 mam faktury i tam tych czesci nie ma. Ale rzeczywiscie mozna sie tak licytować i nie ma to sensu, bo musialem inne rzeczy robic, ktorych Wy nie musieliscie pewnie.

Ale co by nie bylo, to ta lancia to jest najmniej awaryjne auto z mojej kolekcji. Oby tak pozostalo po tym co napialem, bo z regoly wtedy sie sypie jak sie pochwali. Zwlaszcza ze inni uzytkownicy phedry tak cudownie nie maja.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 14:40
autor: cidzej
Z tym "wygląda jak 5 letni Ford" to lekko pojechałeś. Po pierwsze że 5 letnie fordy nie mają oznak korozji a przynajmniej ja jeszcze takiego nie miałem (nie mówię tu o dinozaurach pokroju foki 1 i starszych a i takie sądzę że nie miały pod warunkiem, że ktoś przez 5 lat soli na nich nie woził). Po drugie jak wspomniałem miałem (a moja rodzina nadal ma francuzy w tym z silnikami 1.6 hdi jak moj) i nie jest aż tak kolorowo czasami. Przykładowo 8 letnia cytryna musiała już mieć przeszczep progow, o usterkach jakiś regulatorów wentylatorów nie chce mi się wspominać czy bardziej awaryjnym osprzęcie silnika hdi niż tdci. A co do twojej pedry to być może po prostu trafiłeś na egzemplarz który ma w rzeczywistości tyle km co na liczniku i stąd ta niska awaryjność a że jeszcze na dokładkę trafiło na Ciebie to jest szansa że się ona utrzyma przez jakiś czas.
Przypominam też, że swoje opinie formułuję na podstawie setek tysięcy km (razem to będzie ponad milion km) zrobionych silnikami ~ 1.6tdci/hdi swoimi i bliskiej rodziny w tym kilkoma egzemplarzami różnych fordów (nie pojedynczym egzemplarzem którym sie przejechało 15 czy 30kkm) + citroeny pochodzące z salonów, których albo jesteśmy 1 albo max 2 właścicielem i z oryginalnymi przebiegami także wydaje mi się, że nie buduję fałszywego obrazu o tych pojazdach/silnikach ani nie powtarzam zasłyszanych opinii :).

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 16:38
autor: Kleszczak
Dzięki takim rozmowom być może zrezygnuję z forda. na Smaxach już kwiatuszki, mdo mk5 z 2014r już dwa widziałem z rdzą i nie były bite. Obserwuje francuzy i faktycznie mają lepiej.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 17:23
autor: cidzej
Pogadamy jak np. Za ~5lat będziesz chciał wymienić auto i u Francuzów będą same 1.2 3cyl i htp do wyboru a w fordzie jeszcze spokojnie kupisz zwykły silnik do zagazowana (mówię oczywiście o kilkuletnich autach nie nowych) :) będzie do wyboru zrobić zaprawkę i mieć tani dupowoz na gaz czy wejść w downsizing z turbo wtryskiem bezpośrednim i innymi kosztownymi zabawkami i jeździć na benzynie :)

Zresztą możemy tak gadać ale i tak VAG najlepszy :P

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 18:40
autor: nonam
W VAGu zwłaszcza najlepsze te tfsi żrące litr oleju na 1000km ;) U mnie w foce pomału o wymianę zaczyna dopominać się pokrywa zaworów, bo ciężko było zrobić naprawialną odme... ;)

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 19:25
autor: WieSiu
Cidzej, rozumiem Twoje zdanie i bardzo sie ciesze, ze z nim sie dzielisz. W sumie to dzięki Tobie tez Phedre kupilem, bo sam wspominales, ze te 3.0 to dobre silniki i w necie tez nic strasznego poza rozrzadem i wariatorami nie znalazlem, ale nie taki diabel straszny gdy wie sie jak to ogarnac.


A dzis umylem z zewnatrz pierwszy raz przyczepe kempingowa. Brudna byla okrutnie, a mycie takiego kolosa to niezla meczarnia. Dobrze, ze na lakier nie musze uwazac,bo i tak wstretny, dzieki temu bylo latwiej ;) a dach z drabiny i do tego polozyc sie na kwałek trzeba bylo, zeby wszedzie siegnac.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 19 kwie 2020, 19:39
autor: cidzej
Nonam a tak z ciekawości to jakie objawy identyfikujesz, że chcesz pokrywe/odmę wymieniać?