Strona 312 z 454

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 14 kwie 2018, 21:10
autor: cidzej
Jak wyjade za brame to nigdy u niego nie bylem. Chcialem oc ale nie ma

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 14 kwie 2018, 21:13
autor: Lukas
To pewnie bedzie chcial abyś naprawil po taniosci w zaprzyjaźnionym warsztacie.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 14 kwie 2018, 21:16
autor: WieSiu
Współczucia :( najlepiej dla Ciebie pewnie jakby to się w sądzie skończyło a Naprawa z AC w tej chwili

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 14 kwie 2018, 21:19
autor: cidzej
Drzwi maja byc z dawcy bo powiedziałem ze nie chce szpachlowania. Reszta wiadomo. Malowac ma "grzesiek" slynny na caly sochaczew o ktorym slyszalem juz od niejednej osoby. Zobaczymy. Szczerze to nie mam juz sil do tego wszystkiego. Ac nie wchodzi w gre po moich przejsciach

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 15 kwie 2018, 13:49
autor: Mateklobez
Współczuję :(
Ja bym obstawiał za wymianą elementów w ASO na koszt warsztatu, żadne malowanie, klepanie, czy naprawy "u Grześka". Błędy się zdarzają, ale za błędy się płaci.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 15 kwie 2018, 15:10
autor: S3ci0r
nie uwierzę w to że gość mając warsztat nie ma ubezpieczenia OC

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 15 kwie 2018, 20:00
autor: Jamszoł
Ja dziś dla Mundeło zrobiłem to , że nie przegoniłem go na trasie Zakopane - Kalisz , tylko pojechałem grzecznie a on odwdzięczył mi się tym , że średnie spalanie na trasie wyszło 5,7l/100 km z włączoną klimą

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 15 kwie 2018, 21:08
autor: cidzej
Mateklobez pisze:Współczuję :(
Ja bym obstawiał za wymianą elementów w ASO na koszt warsztatu, żadne malowanie, klepanie, czy naprawy "u Grześka". Błędy się zdarzają, ale za błędy się płaci.
masz rację Matek, powinienem iśc do sądu, wyciagnąć z faceta ostatnią złotówkę, zbankrutować, rozwieść z żoną, odebrać prawa rodzicielskie na koniec oskarżyć o pedofilię i patrzeć co robią z nim koledzy z celi :)

generalnie można wojowac tylko glupio będzie potem pojechac w poniedzialek do pracy, postawic na ogolno dostępnym parkingu (czytaj: chodnik, uliczka, cokolwiek gdzie sie zmiesci i bardzo nie przeszkadza) a potem zastac auto stukniete albo porysowane przez nieznanego sprawcę. juz mam porysowany nowy z zderzak założony w ASO w listopadzie :/

Secior też się zdziwiłem, że nie ma OC ale z drugiej strony to małe miasto i naprawdę jakiś drobny warsztat kombinuje jak może czy to na fakturach czy to na innych rzeczach - takie to proste wiejskie myślenie. Szambo też pewnie puszcza w kanał a śmieci do lasu wozi i się cieszy jaki przedsiębiorczy jest. Polisa zapewne pare stów miesiecznie kosztuje a klienci na wsi jeszcze malo swiadomi swoich praw i malo awanturujący się - w koncu kazdy tu jest rodzina albo daleka rodzina albo jeszcze dalsza rodzina w ostatecznosci rodzina sasiada i glupio tak potem bedą po wsi gadac (wiem, wiem brzmi to absurdalnie ale wierzcie mi, że tak jest - zupelnie nie do pomieszczenia w glowie dla przecietnego mieszczucha, ktory nie zna nawet swojego sasiada i ma "wyjebane" na to co o nim sie mowi i mysli)

generalnie sprawa w toku i zobaczymy jak wyjdzie ale to auto mam przede wszystkim do robienia kilometrow i mam nadzieję, że jak najszybciej wróci do "służby" w stanie conajmniej mi odpowiadającym

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 15 kwie 2018, 21:15
autor: Yagr
cidzej pisze: mam nadzieję, że jak najszybciej wróci do "służby" w stanie conajmniej mi odpowiadającym
y tego ci serdecznie życzę bo wiem jakie to mało prawdopodobne.... :/

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 15 kwie 2018, 22:00
autor: Mateklobez
Cidzej, chodzi mi bardziej o doprowadzenie auta do stanu sprzed wypadku, żeby nie być kilka tysięcy w plecy przy sprzedaży.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 17 kwie 2018, 10:47
autor: orion
przecież to auto nigdy już nie będzie w stanie sprzed wypadku.
Cidzej współczuję i spokoju życzę.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 18 kwie 2018, 13:43
autor: Kleszczak
Miałem inny przypadek w warsztacie kiedy montowano mi gaz do Citroena, dzień po montażu pęknięta szyba i to ewidentnie z miejsca gdzie robili otwór na instalację. Też człowiek nie chciał robić awantur, dogadał się. Poczekałem miesiąc(oczywiście wszystko zabezpieczałem dyktafonem) i po miesiącu kiedy już był rzeczoznawca to zakład się wycofał. Błędem było to że się dogadałem i przyjąłem fakturę lewą z datą późniejszą. Czemu ją przyjąłem, dogadałem się że zrobią to na ubezpieczenie a nie mieli go wykupionego a żeby nie było przypału że od razu po zakupie ktoś zgłasza szkodę to odczekaliśmy miesiąc. Po miesiącu warsztat się wypiął a mój błąd że podstawą była lewa faktura.

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 18 kwie 2018, 14:12
autor: WieSiu
Chciał człowiek być dobry i dostał karę :(

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 20 kwie 2018, 20:04
autor: novy
Troszkę się podziało przy "moim" kredensie.
Wskoczyła elektryka szyb,na razie przednich,zrobione światło cofania,małe poprawki blacharskie,
wymiana lamp oraz dołożenie panelu INFO do licznika :-)
teraz wiem ile pali i jaka jest temperatura na zewnątrz :DD

Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?

: 21 kwie 2018, 15:26
autor: darcun4
A ja właśnie pół godziny temu wróciłem z garażu po wymianie kompletnego rozrządu z pompą wody i kompletu paska wielorowkowego. Pie....łem się z tym od 11,00.