Tak, ciągle jest to aktualne ale plany jak to u mnie, ciągle się zmieniają. Natomiast jestem Wam winien ciąg dalszy tej mojej przygody z kompem.
Oferowanego towaru nie wziąłem. Może i był tam w środku wypasiony bardziej niż mój obecny, ale brak nagrywarki w moich oczach od razu go zdyskredytował, nawet w nim nie było miejsca na jej zamontowanie, bo to był taki "leżący" a nie "stojący". Leżące, to ja mam coś innego zbyt często. A tłumaczenie gościa "przecież może pan przez USB podłączyć zewnętrzną" trochę mnie rozbawiło. Może trochę głupi w tych sprawach jestem, ale w końcu płacąc prawdziwymi pieniędzmi, mam prawo żądać prawdziwej usługi.
Dzisiaj letko w...ny, zapakowałem kompa pod pachę i podjechałem do innego magika. Magik otworzył go z boku, podłączył ch...j wie co, wszedł chyba do BIOS-u (?) i spytał się mnie, czy się nie pomyliłem, bo on "trupów nie reanimuje". Wesołek nie ma co. Od słowa do słowa, gdy wytłumaczyłem,że ten komp nie musi gotować,sprzątać,robić zakupów i d...py dawać, zrozumiał o co mi biega. Jakimś kablem podłączył mojego do swojego, wszedł do internetu (?), coś posprawdzał,pozapisywał, poszukał (a zresztą nawet nie wiem co tam robił) powiedział coś takiego:
"Panie,jak żeś się pan uparł na tego swojego
cenzura, to do tej płyty głównej,tego procka i coś tam jeszcze, to można wymienić tylko istniejącą pamięć z 256 na 2x512 i będzie następny wiek działał, ale pamięci takie, to ja muszę sprowadzić!!, bo to będą ANTYKI (pewnie myślał,że do antykwariatu przyszedłem,buc

. Koniec końców doszliśmy do porozumienia,że on sprowadza (coś koło 220,00 mnie skasuje) i jak dojadą to zadzwoni. Coś tam o piątku gadał, ale dałem mu telefon i jak dojadą, to zadzwoni.
Aha, sam widziałem na zasilaczu coś pisze "max 350W", to pewnie uciągnie, bo o zasilaczu magik nic nie mówił, tylko coś wiecznie pod nosem burczał o jakiś ATA a nie SATA. No ale jestem dobrej myśli, bo nawet o zaliczkę na te pamięci nie krzyczał.
Może w ramach zaoszczędzonych pieniędzy, w końcu jakiegoś oryginalnego systema kupię??