Strona 2 z 2

: 16 mar 2008, 14:59
autor: ARIEL
cidzej, i tu się w 100% zgadzam ztobą już też myśle lpg wsawić do fiesty tylko niewiem jak tam plastikowy kolektor się z tym upora
teraz pali 6,5 bp gazu niech wężnie 8 l to będe jeżdził za 17zł 100 km teraz 27zł autko przejeżdza około 1000km średnio m-c czyli 100zł w kieszeni instalka 1800 zł około w półtora roku zwrot kosztów w esim to był zwrot w niecały rok

: 16 mar 2008, 15:05
autor: Yagr
Popieram Łukasz, jak ktoś chce iść w stronę mocy to patrzy na tuning a nie LPG i koszty maja mniejsze znaczenie. Zakładanie gazu w Polsce to 99% ekonomii (osobiście w kraju nie spotkałem osoby montującej gaz z pobudek ekologicznych). Wiem to po sobie - gdybym miał jeździć z seryjnymi osiągami i fabrycznym spalaniem to bym nie jeździł w ogóle a tak na palenie LPG mnie jeszcze stać. deathrider_85, należysz do przeciwników LPG i prawdopodobnie nie ma sensu cię przekonywać bo gdyby mnie było stać na jazdę na benie to pewnie też bym z LPG nie korzystał. Poza tym nie do końca rozumiem twoją arytmetykę gdy piszesz
deathrider_85 pisze:Według mnie Lpg przy takim przebiegu miesięcznym się nie do końca opłaca
bo jeśli instalacja zwróci sie po 10 miesiącach to już od 11 miesiąca zaczyna na siebie zarabiać a więc w skali roku nie tylko się zwraca ale i zarabia na siebie.A jeśli instalacja jest fachowo założona i serwisowana to nie ma większych problemów.

: 16 mar 2008, 15:36
autor: Rob
Wszystkie swoje auta miałem z LPG . Powiedzałem dośc . Ford jest bez LPG i mam swiety spokój . Nigdy więcej LPG .
LPG = problemy . Jezdzi na LPG na benie nie chce lub muli . Jezdzi na benie to znowu na gazie strzela , prycha i kicha . Ciągłe regulacje itp .... Ja dziękuje . Komu pasuje to proszę bardzo .....

: 16 mar 2008, 15:51
autor: mikruss
Rob pisze:Jezdzi na LPG na benie nie chce lub muli
Nie ten gazownik no i tez zapewnie zle kozystanie z instalki.
Jak ktos uzywa beny tylko do odpalenia i jazda na hazie od razu to sie nie dziwie ze na benie nie jezdzi.
Zreszta jest tyle czynnikow ktore sie przekladaja na instalke ze :shock:
Czasami sie trafi ze auto mimo wszelkich sposobow na gazie nie jedzie ale to zadkosc ;)

: 16 mar 2008, 16:07
autor: Yagr
Rob pisze:LPG = problemy . Jezdzi na LPG na benie nie chce lub muli . Jezdzi na benie to znowu na gazie strzela , prycha i kicha . Ciągłe regulacje itp .... Ja dziękuje . Komu pasuje to proszę bardzo .....
ech... te stereotypy...gdyby w Polsce od początku instalowania gazu istniały tylko fachowe, solidne warsztaty to teraz pewnie "benzyniarze" byli by w mniejszości ;) Niestety nadal na rynku trudniej znaleźć dobrego gazownika niż... ferrari po atrakcyjnej cenie :mrgreen: Jak myślicie, dlaczego odpowiedź na 85% pytań w dziale LPG forum powinna brzmieć: "zrób porządną regulację!"?

: 16 mar 2008, 19:06
autor: cidzej
Yagr pisze:85% pytań w dziale LPG forum powinna brzmieć: "zrób porządną regulację!"?
dodam jeszcze - wymien filtry i swiece :P

ja powiem tak - moj stary zrobil juz niemal 700tys km na gazie (2 różnymi autami, jeden na monowtrysku, drugi na multi, w obydwu 2-generacja) i moge powiedziec tyle - jak auto ci parska, pryka, nie chce jechac a regulacje nie daja oczekiwanych rezultatów to zmień mechanika, bo z niego dupa nie fachowiec :P

ja wlasnie zalozylem 2-gen do laguny mpi i powiem szczerze, ze poza spadkiem dynamiki nie odczulem narazie (800km zrobionych, jeszcze jestem przed pierwsza regulacja) ŻADNYCH skutków ubocznych. no moze poza jednym - te 800km zrobilem za 170zł a nie 300 :P

: 16 mar 2008, 20:51
autor: ARIEL
taka prawda instalacje zakładać nie tam gdzie tanio ja niemiałem żądnego problemu na lpg lać i jeżdzić a warsztat był profesjonalny ale drogi 400zł więcej niż u zwykłych gazoli i 2 lata gwarancji mi dali i naszczęscie zniej nie kaorzystałem

: 16 mar 2008, 21:05
autor: nonam
Ja też od zawsze należałem do przeciwników gazu, nadal nim jestem, ale jednak rozsądek wziął góre i zdecydowalem się zagazować samochód, założyłem sekwencję, nie chciałem żadnej innej gazoliny, albo sekwencja, albo nic, 2 dni użerałem się z tym że auto na gazie nie chce jechać, strzela w tłumik, nie przyśpiesza, szarpie, przerywa... Wina ? Przewody zapłonowe do dupy, któraś cewka zapłonowa strzelona, wrzuciłem w to 500zł, wymieniłem obie ceweczki, kable WN i świece, auto chodzi jak ta lala. Fakt ubyło mu trochę mocy, ale było strojone na tym pokopanym zapłonie, jutro jadę do gazownika na lekkie dostrojenie już pod poprawnie działający zapłon. Póki co nie mam powodów do narzekania, nie dość że auto jest w zasadzie tak samo dynamiczne, to jeżdżę o połowę taniej, a esio się cieszy bo dostanie więcej nowych części niż jakbym jeździł na PB :D

: 17 mar 2008, 19:15
autor: jareks21
Fajnie że zrobiła sie z tego niezła dyskusja,powiem wam że każdy z was ma racje,szkoda tylko że mam 60km i strata mocy będzie odczuwalna,ale zdecyduje sie na gazik,kasa zawsze sie przyda,dzięki wielkie odpowiedzi,bardzo pomogliście.