Strona 2 z 2
: 18 paź 2006, 21:14
autor: MARKKO
a tak pozatym nie koniecznie musi być zawsze skrzynka. nadal nie rozumiem co wy wszyscy macie z tą skrzynką może ją przeproscie albo cos to nie bedzie się psuła

moja działa tyle lat bez zarzutu.
: 18 paź 2006, 21:19
autor: ARIEL
MARKKO pisze:moja działa tyle lat bez zarzutu.
to się ciesz bo 80% escortowców miało znią do czynienia

: 18 paź 2006, 23:43
autor: cidzej
Markko ja nie chcialbym byc "zlym prorokiem", ale na Twoim miejscu raczej zastanawialbym sie kiedy i u Ciebie sie ta usterka przydazyl ... raczej jest to nie uniknione predzej czy pozniej
no chyba, ze ktos sie jakos kiedys juz przed tym zabezpieczyl (poprzedni wlasciciel) a ty o tym nie wiesz.
ktos mi ostatnio wmawial, ze to podobno jakis blad konstrukcyjny forda jest, ze w wiekszosci escortow leje sie woda na skrzynke. moze i cos w tym jest, bo u mnie tez juz kilka razy zauwazylem, ze mialem wode na skrzynce, a i podczas naprawy uszkodzenia skrzynki wskazywaly na zjedzenie przez rdze w wyniku zalania.
: 19 paź 2006, 09:38
autor: WieSiu
cidzej, z woda na skrzynce sie nie spotkalem... Raczej wilgoc osiada niz woda sie leje. Moze po prostu nie jest ona dobrze zabezpieczona przed wilgocia.
: 19 paź 2006, 11:10
autor: Yagr
u mnie też żadnej rdzy nie było tylko zimne luty, a to efekt procesu technologicznego produkcji skrzynek- po prostu w czasie lutowania łączone końcówki nie są odpowiednio oczyszczane i rozgrzewane do właściwej temperatury. ale cóż się dziwić skoro to robota maszynowa i każdy lut nie jest sprawdzany osobno./pzdr
: 19 paź 2006, 12:36
autor: cidzej
u mnie ruda wrąbała jedną scieżkę całą, drugą w 50%, a między płytkami był szlam i zacieki tak jakby tam jakiś czas woda stała
: 19 paź 2006, 19:29
autor: Yagr
może trafiłeś na essiego popowodziowego

: 19 paź 2006, 19:36
autor: MARKKO
z Tajlandii po tsunami

: 19 paź 2006, 20:53
autor: cidzej
raczej nie
samochód był sprowadzony w 1995roku i od tamtej pory miał jednego własciciela, wójka mojej dziewczyny więc raczej ta teoria odpada

szczególnie, że jakby był po-powodziowy to by go już całego zjadło
